Moja ocena: 9/10☆
Tytuł: Zmiana
Autor: Hugh Howey
Wydawnictwo: Altobook
Cykl/Seria: Silos (tom2)
ISBN: 9788395889745
Liczba Stron: 591
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: twarda
Kategoria: Sci-fi
Czytałam: 23.04-23.06
Zaczynając serie "Silos" usłyszałam, że ma tendencję rosnącą czyli każda kolejna część jest równie dobra co poprzednia a nawet lepsza. Brzmiało to aż za dobrze by było prawdziwe, ale po przeczytaniu drugiego tomu mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że nie zostałam okłamana.
W "Zmianie" na początku mamy dwie linie fabularne. Pierwsza opowiada historie Donalda, który jest amerykańskim kongresmenem. Świeżo wybrany do tej roli, jeszcze szuka swojego miejsca na nowym stanowisku. Zostaje on wciągnięty w tajną operacje senatora Thurmana. Druga linia pokazuje Troya, świeżo obudzonego z kriokomory by odbyć swoją zmianę w Silosie 1. Dwa życia oddzielone od siebie 65 latami, a jednak w pewien sposób powiązane.
Miło było wrócić do tej serii, mimo długiej przerwy. To jedna z tych historii, która wciąga i nie puszcza do ostatniej kartki, jednak człowiek stara się ją sobie dawkować by nie opuściła go zbyt prędko. Jeśli nie znacie tej serii i pragniecie ominąć spoilery to zapraszam do ominięcia tej recenzji bo nie zamierzam się tu ograniczać ;)
Mimo tego, że czytałam książkę długo to niesamowicie mi się ona podobała. To jak autor bawi się z czytelnikiem, niby podaje nam wszystko na tacy, a jednak potrafi wodzić za nos.. Coś fantastycznego. "Zmiana" ma w sobie wszystko by być wciągającą książką. Akcja ciągle toczy się do przodu, miejscami zwalnia, by po chwili przyspieszyć. Niemal w każdym rozdziale czytelnik dostaje małe fragmenty układanki by poskładać je w całość. Wszystkie są niezbędne do rozwiązania pełnej tajemnicy stojącej za silosami. Ponadto autor dobrze wie gdzie uderzyć by zabolało, są momenty, które co delikatniejszych czytelników mogłyby doprowadzić do łez. Osobiście wyjątkowo nie czuję się zżyta w bohaterami tej serii, co jest niespotykane u mnie, zwłaszcza jeśli historia mi się podoba, a ta zdecydowanie się do takich zalicza.
W książce dostajemy na początek pulę kompletnie nowych postaci. Donald, Thurman, Troy. Zaglądamy też do Silosu 1, który różni się diametralnie od pozostałych. Nie ma tam kolejnych pokoleń ocalałych a ludzi pracujących na zmiany. Każda z nich trwa pół roku po czym mężczyzna zostaje na powrót zamrożony by za ileś kolejnych lat znów się obudzić. Kobiety i dzieci nie biorą udziału w całym procederze, one pozostają w kriokomorach i obudzą się dopiero gdy zamieszkanie na powierzchni planety ponownie będzie bezpieczne, a przynajmniej taką wersję zna Troy. Właśnie. Troy. Wielkim spoilerem będzie gdy napiszę, że on i Donald to ta sama osoba, jedynie z wymazaną pamięcią o poprzednim życiu. W czasie gdy ich rozdziały i historie się przeplatają czytelnik dość szybko może się połapać o co w tym wszystkim chodzi. Nie jest to w żaden sposób mankament, dla mnie to ogromna zaleta. To jak autor zostawia okruszki byśmy sami zauważyli pewne prawidłowości. Następne postacie z kolejnych zmian jeszcze bardziej zmuszają czytelnika do myślenia. Wrona, jako ta, która pamięta niesamowicie dobrze wpisała się w klimat powstania i tęsknoty za powierzchnią. Z biegiem czasu widzimy jak Donald coraz bardziej popada w obłęd, jak Thurman staje się czarnym charakterem i jak cały projekt silosów okazuje się pomysłem szaleńca.
Historia powoli odsłania swoje karty. Poznajemy przyczyny, choć pewnie niepełne, skąd w ogóle wzięły się silosy, jakie było ich pierwotne założenie i dlaczego niektóre z zasad władających życiami tysięcy zamkniętych pod ziemią ludzi istnieją, jakie są ich podstawy. Naprawdę nie mogłam się oderwać poznając kolejne lata i kolejne tajemnice skrywane pod ziemią. Wiem, że historia pewnie jeszcze niejednym mnie zaskoczy w kolejnym tomie i już nie mogę się tego doczekać.
Nie potrafię w tym miejscu nie polecić "Zmiany" jak i całej serii "Silos" każdemu kto tylko zechce słuchać. I mówi to osoba, która z postapo nigdy nie chciała mieć nic wspólnego. A tu człowiek się zaskoczył i seria okazała się naprawdę dobra, smyrająca tam gdzie powinna, zmuszająca też do myślenia. Historia jest tym czym miała być, nie jest to ciężka lektura a czyta się ją niezwykle szybko. Mimo, że lekka to nadal pozostaje w pamięci i nie daje o sobie zapomnieć, nawet po odłożeniu książki na półkę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz