14 sty 2026

Podsumowanie 2025

  Kolejny rok za nami, więc czas na (lekko spóźnione) podsumowanie 2025. W tym roku starałam się przyłożyć do czytania. Między innym hobby najczęściej wybierałam właśnie to. I co mi z tego przyszło? Wypalenie i niechęć do czytania... Niestety, ale to prawda. Niejednokrotnie zmuszałam się do czytania, byle tylko uzyskać wyższy wynik. Smutne, ja wiem. Ale czy chociaż poprawiłam swój wynik z 2024? Otóż... Nie. Zatem po co mi to było? Nie wiem...

 Zatem przejdźmy do liczb i obrazków z mojego reading journala, który udało mi się prowadzić w tym roku. 
Po 1, strony. W 2025 roku udało mi się przeczytać 17 728 stron co przełożyło się na 37 książek . Dużo, czy nie dużo, zależy od podejścia. Myślę, że to na ten moment mój limit. 
Liczba Stron z podziałem na miesiące oraz dni układała się w ten sposób:





Jak można zauważyć najlepszym miesiącem okazał się październik, a to za sprawą tygodniowego urlopu gdzie siedziałam z książką od rana do nocy by mieć ją jak najszybciej z głowy. Zrobiłam tak z paroma pozycjami w tym roku i zdecydowanie nie jest to dla mnie odpowiedni wybór.  Co do podziału na dni... Jest on dość umowny. Niejednokrotnie uzupełniałam tę stronę po tygodniu czy dwóch, więc czasami doszło do podmiany wartości w niektórych dniach. Nie zmienia to nic w perspektywie miesięcznej, więc zanadto się tym nie przejmowałam. Z ciekawych rzeczy można dobrze zobaczyć kiedy miałam cięższe okresy w pracy gdy czasu na czytanie nie było prawie wcale. Do tego sama widzę zmianę w momencie gdy zaczęłam czytać chodząc na bieżni. Wtedy wpadało trochę stron nawet jeśli nie miałam czasu (ani ochoty) na ambitniejsze czytanie. 
  
  Idąc dalej w journalu mamy półkę z przeczytanymi książkami, jak i archiwum z datami oraz oceną. Co do wizualizacji półek dopiero później wpadłam na to by lekko zaznaczać kolor okładki jak i odpowiednią grubość książki względem oryginału. Pomysł zdecydowanie do poprawienia w 2026 by podejść do tego o wiele lepiej.  Później pojawia się jeszcze wizualizacja książek względem miesiąca. Już teraz mogę powiedzieć, że w dzienniku na 2026 rok jest to połączone z półkami. Myślę, że będzie to o wiele lepsze rozwiązanie, na pewno oszczędzając miejsce! 





Ostatnim co znajduje się w journalu jest Bingo, które ściągnęłam z grupy na Facebooku Fantastycznej Karczmy. Starałam się uzupełnić każde okienko i o dziwo się udało! Mimo małych problemów z niektórymi hasłami (najbardziej dał mi w kość 'horror bez trupa' ) to jestem zadowolona z wyniku. Niestety nie udało się zaliczyć bonusu. Próbowałam dotrzeć do "Śmiałej" Brandona Sandersona, ale niestety zabrakło czasu... 




W bingo brały udział (od góry i od lewej do prawej):
1. "Koniec śmierci" Cixin Liu
2. "Kiedy był tu Haru" Dustin Thao
3. "Penryn i świat Po" Susan Ee
4. "Przyszła na Sarnath zagłada" H.P. Lovecraft
5. "Problem trzech ciał" Cixin Liu
6. "Penryn i kres dni" Susan Ee
7. "Krew, która nas dzieli" Edyta Prysinowska
8. "Błogosławieństwo niebios" Mo Xiang Tong Xiu
9. "Opowieści z meekańskiego pogranicza. Północ-Południe" Robert M. Wegner
10. "Niebo ze stali" Robert M. Wegner
11. "Pieśń Braterstwa" TJ Klune
12. "Wywiad z wampirem" Anne Rice
13. "Bride" Ali Hazelwood
14. "Dwór mgieł i furii" Sarah J. Maas
15. "Silos" Hugh Howey
16. "Każdy dostanie swoją kozę" Robert M. Wegner
17. "Dreszcz. Permanentne wakacje" Jakub Ćwiek
18. "Dwór cierni i róż" Sarah J. Maas
19. "Ciemny las" Cixin Liu
20. "Archiwum Burzowego światła tom 5 cz.1" Brandon Sanderson
21. "Iron Flame" Rebecca Yarros
22. "Archiwum Burzowego światła tom 5 cz.2" Brandon Sanderson
23. "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód-Zachód" Robert M. Wegner
24. "Opowieść Penryn o końcu świata" Susan Ee
25. "Rok 1984" George Orwell

  Mam nadzieję, że niczego nie pomyliłam bo niestety, ale tego zapomniałam zapisać. 
Kończąc temat dziennika, miałam parę wyzwań na rok 2025. Udało się spełnić... Jedno. Ale najważniejsze, czyli przeczytać więcej książek niż kupię. Tu kończę z wynikiem przeczytanych 37 i kupionych 35. Niby fajnie, ale przy zakładaniu journala na 2026 rok okazało się, że fizyczna hałda zagłady urosła z 87 do 90 pozycji. Jak, skoro kupiłam mniej? Odpowiedzią są ebooki, do których powstała w tym roku osobna, hałdkowa lista... 

  Na koniec jeszcze trochę statystyki. Średnia ocen  to 3,77 co pokazuje, że nieźle udaje mi się dobierać lektury i omijam najgorsze gnioty (zazwyczaj...). Średnio na miesiąc czytałam 3,08 książki co w sumie jest moim dość stałym tempem. Do tego można dodać, że średnio czytałam 48,5 strony dziennie, biorąc pod uwagę wszystkie dni roku i 66,8 strony dziennie jeśli mówimy o dniach gdzie faktycznie czytałam.  Nikogo nie zdziwi także, że najczęściej sięgałam po książki z kategorii fantastyki. Moim odkryciem w tym roku jest gatunek Sci-fi, do którego powoli się przekonuję i pewnie nieraz pojawi się tu na blogu. 
Dorzucam jeszcze tu dwie grafiki. Jedna z mini podsumowaniem a druga z okładkami wszystkich książek tego roku.



  Jakie mam postanowienia na 2026 rok? Wyluzować, zwolnić, dać dobie siana w wyścigu, który sama sobie stworzyłam w głowie. Jak już wspomniałam we wstępie, nic mi to nie dało oprócz zmęczenia i wypalenia. Ucierpiały też na tym moje inne hobby, teraz chcę dać im równe szanse. Ponownie będę chciała utrzymać "więcej czytam niż kupuję" jednak przy wyluzowaniu może być ciężko. Na pewno ten rok to czas nowego regału i lekkich zmian na blogu, chcę częściej robić takie podsumowania. Może raz na pół roku? Kwartał? Jeszcze się okaże. Chciałabym także by ten rok był rokiem dokończenia zaczętych serii. Uzbierało mi się tego trochę przez lata tak, że często już nie pamiętam co się działo w częściach, które przeczytałam... Myślę, że czas dokończyć stare rzeczy by zająć się nowymi. 
I tym pozytywnym akcentem czas zakończyć podsumowanie. Życzę czytającym wszystkiego książkowego w 2026! Znikam by czytając odkrywać nowe światy. Nie mogę się już doczekać co tam na mnie czeka! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz