Pierwsze podsumowanie, ale będzie krótko bo i niewiele się działo.
Styczeń skończyłam ze skromnym wynikiem 2 książek, z czego pierwsza była zaczęta jeszcze w 2025 roku. Pod względem liczby stron wyszło jeszcze skromniej, a mianowicie 808. Żeby pogrążyć się jeszcze bardziej podsumowując luty muszę wspomnieć, że nie przeczytałam ŻADNEJ książki w całości, za to stron przez cały miesiąc wleciało zaledwie 344. Zaczynam rok naprawdę fantastycznie.
Ale, ale. To nie tak, że wpadłam w jakąś dziurę i nic nie robiłam. Oj nie. W ciągu tych dwóch miesięcy stworzyłam dwie chusty na szydełku (pierwsze w życiu), każda zajęła po ponad 90 godzin, zatem niemało! W lutym za to trafił mi się tygodniowy wyjazd, co też nie sprzyjało czytaniu. Ponadto przysiadłam w końcu do gier (tu chcę podziękować stałej widowni w składzie Kiki i Saphci). Udało mi się skończyć drugą część Uncharted i zacząć trzecią (w sumie na ten moment prawie ją kończymy). Masochizm wszedł jak złoto. W planach jest powrót do Hollow Knighta jak i pierwsze spotkanie z Diablo!
Zatem jak widać może i w sferze czytelniczej niewiele się działo, za to dobrze trzymam się postanowienia i stawiam po równo na każde hobby, a przynajmniej się staram.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz